sierpień 25, 2008 at 8:13 przed południem | Uncategorized
- Posted by | Add Your Comments
Zamkneli goscia do wiezienia na 20 lat, siedzial sam w celi, nie mial co robic, ale po latach zlapal mrowke. Wyuczyl ja tanczyc, spiewac, robic fikolki, zrobil jej maly parasolik i ubranko. Cwiczyl ja i cwiczyl, poswiecal jej caly czas. W koncu wyszedl na wolnosc i zabral mrowke ze
soba. Nie wiedzial co z soba zrobic wiec poszedl do dobrej restauracji cos wreszcie porzadnie zjesc. Ale nie mial pieniedzy. Podchodzi kelner:
- Slucham pana?
- Prosze pana, chcialbym zjesc cos naprawde super, ale nie mam pieniedzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zrobmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czyms zadziwie. Zaloze sie, z tego pan jeszcze nie widzial!
- No, niech bedzie. Co to takiego?
- Prosze pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrowka...
Kelner sciera mrowke serweta mowiac:
- O, najmocniej przepraszam...
Dwaj przyjaciele - Fafara i Malinowski siedza w restauracji i pija wodke. W pewnej chwili Malinowski mowi:
- Wiesz co? Nie podoba mi sie to, z codziennie wracajac z pracy zastaje cie w sypialni z moja zona.
- Wiesz, Franek, to kwestia gustu. Jednemu sie to podoba, innemu tamto...
- Janie!
- Slucham Pana.
- Czy mozsz przysunac tu fortepian?
- Tak Panie. Bedzie Pan gral?
- Nie, ale zostawilem tam cygaro.
Trener zlosci sie na zawodnika:
- Ile razy mam ci powtarzac, ze konkurencja, w ktorej startujesz nazywa sie trojskok. To znaczy, ze odleglosc 17 metrow masz pokonywac trzema skokami, a nie jednym.
gornik w Kownie (entomolog.)